Pomimo nieustających sporów co do wpływu człowieka na zjawisko globalnego ocieplenia, Międzynarodowy Zespół ds. Zmian Klimatu oszacował ludzki wpływ na to zjawisko, na co najmniej 90%, w czym największy udział ma antropogeniczna emisja gazów cieplarnianych.
Gazy te, to głównie dwutlenek węgla, metan, podtlenek azotu i tzw. ozon troposferyczny, czyli ozon utrzymujący się w dolnych warstwach atmosfery.
Zjawisko wpływu gazów cieplarnianych na ocieplanie klimatu określa się mianem wymuszania promieniowania i mierzy się je w watach na metr kwadratowy. Największy współczynnik wymuszenia promieniowania, spośród gazów za których emisję odpowiedzialny jest człowiek, mają dwutlenek węgla (1,46) i metan (0,48).
W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono, że stężenie w powietrzu dwutlenku węgla jest najwyższe od ok. 420 tysięcy lat (szacuje się, że okres ten może być nawet równy dwudziestu milionom), wzrost stężenia dwutlenku węgla w atmosferze od 1750 roku szacuje się na około 31%, podobnie stężenie metanu wzrosło o 151% (również w odniesieniu do roku 1750), zawartość podtlenku azotu zwiększyła się o 17%, a ozonu troposferycznego aż o 35%.
Jednak najważniejszym gazem cieplarnianym, bardzo kompleksowo i wielokierunkowo wpływającym na zjawiska klimatyczne na Ziemi jest para wodna. Para wodna w powietrzu, po pierwsze odpowiedzialna jest za kumulowanie ciepła w atmosferze i na powierzchni Ziemi, po drugie - jest budulcem chmur. Chmury z kolei, w zależności od gęstości, położenia i wysokości na jakiej występują, wpływają na klimat dwojako: ocieplając lub ziębiąc. Przy czym wpływ zachmurzenia, i generalnie czynniki kształtujące zachmurzenie i powstawanie różnych rodzajów chmur, a co za tym idzie efekty powodowane przez takie a nie inne zachmurzenie, nie są do końca, jednoznacznie zdefiniowane - w związku z tym, wpływ zachmurzenia i głównego gazu cieplarnianego na globalne ocieplenie klimatu staje się właściwie nieprzewidywalny.