Kwaśne deszcze to efekt zanieczyszczenia powietrza związkami chemicznymi, które w wyniku reakcji zachodzących w powietrzu, tworzą kwasy a te, łącząc się z parą wodną obecną w atmosferze, zanieczyszczają opady.
Część związków chemicznych (około 50 % związków siarki i azotu) dostaje się do atmosfery w wyniku procesów naturalnych takich jak erupcje wulkanów czy procesy rozkładu materii organicznej); te naturalne procesy same w sobie nie stanowią aż tak wielkiego problemu (wulkany są aktywne w dosyć ograniczonym stopniu a zasoby rozkładających się substancji organicznych, w warunkach naturalnych, utrzymują się na stałym poziomie). Jednak w wyniku galopującej industrializacji, to działalność ludzka stała się głównym generatorem związków zakwaszających opady. Większość emitowanych do atmosfery związków siarki i azotu to efekt korzystania, w różnego rodzaju procesach, z energii paliw kopalnych takich jak węgiel, ropa naftowa czy gaz ziemny. Dodatkowym czynnikiem zakwaszającym są związki organiczne i nieorganiczne zawarte w spalinach samochodowych.
Kwaśne deszcze w postaci pyłów, gazów i deszczy powstają w wyniku usuwania na powierzchnię ziemi cząsteczek znajdujących się w powietrzu. Jest to tzw. depozycja w postaci suchej (pyły i gazy) lub mokrej (deszcz, mgła, śnieg itp.). Suche opady są głównie zagrożeniem lokalnym. Kwaśne pyły spadają zazwyczaj blisko źródeł zanieczyszczeń. Mokre z kolei są bardziej mobilne - kwaśny deszcz może spaść nawet w odległości 1000 km od źródła, które wyemitowało zanieczyszczenia. Dodatkowo szkodliwość mokrych opadów powoduje fakt, że kwasy bardzo dobrze chłoną wodę i powodują jej kondensację, co za tym idzie znacznie przyspieszają proces powstawania chmur. Zakwaszone chmury, które z czasem pokonują spore odległości, są o tyle groźniejsze, że kumulowane w nich zanieczyszczenia ulegają ciągłym reakcjom chemicznym w wyniku czego powstają coraz to nowe, szkodliwe substancje.